Jak kontrolować postępy w odchudzaniu?

Ważenie ciężaru ciała.

Najbardziej oczywista metoda na kontrolowanie tego, czy się chudnie lub nie. Jednak wyniki może przekłamać wiele czynników – pora dnia i obfitość posiłków, cykl menstruacyjny u kobiet, tymczasowe problemy zdrowotne, itp. Dlatego warto ważyć się zawsze o tej samej porze i w takich samych warunkach. Na przykład przed śniadaniem w samej bieliźnie. Nie popadajmy również z tego powodu w skrajność i nie oczekujmy, że waga spadnie w dół z dnia na dzień. Dlatego planujmy ważenie nie częściej niż raz w tygodniu, a na pewno unikniemy niepotrzebnych rozczarowań.

Mierzenie obwodów ciała.

Może mniej popularna metoda od ważenia, ale równie wiarygodna. Poza tym odchudzamy się, żeby szczuplej i atrakcyjniej wyglądać, a nie tylko po to, aby wskazówka na wadze wskazywała mniej. Nasz wygląd i sylwetkę można od razu ocenić, ale wagi nikt nie pozna póki sami jej nie zdradzimy. Dlatego podczas odchudzania warto zmierzyć obwody ciała – talii, bioder, klatki piersiowej, ramion i ud, czyli praktycznie tych najbardziej newralgicznych miejsc. Również, nie częściej niż raz w tygodniu. Po co się jeszcze dodatkowo mierzyć? Często zdarza się, że ważenie wskazuje, iż spadek wagi jest niezadowalający, ale ubytek w obwodach ciała jest już dostrzegalny i tracimy po kilka centymetrów tu i ówdzie. A przecież o to chodzi! Pamiętajmy też, żeby podczas tego mierzenia nie oszukiwać – wciąganie brzuszka centymetrów nie odejmie 🙂

Sprawdzanie procentowej zawartości tłuszczu.

Nie musisz dysponować specjalistycznym sprzętem, gdyż niektóre wagi łazienkowe wyposażone są w urządzenie do pomiaru zawartości tkanki tłuszczowej w organizmie na zasadzie impulsu elektrycznego. Jest to całkowicie nieodczuwalna i najprostsza metoda sprawdzenie ile tej niechcianej tkanki tłuszczowej w organizmie się znajduje. Dla mężczyzn idealne wskazania to około 10-15%, a u kobiet 15-20% dla nie-sportowców. Jak ważny jest to czynnik w odchudzaniu można się przekonać na teoretycznym przykładzie: weźmy dwie bliźniaczki, o identycznym wzroście i wadze. Niech jedna ma 15% tłuszczu w organizmie, a druga 30% – i właśnie ta ostatnie będzie wyglądać na bardziej „puszystą” od swojej siostry, choć ważą tyle samo! Kilogram tkanki tłuszczowej waży tyle samo co kilogram mięśni, ale objętościowo wypełnia większą przestrzeń w organizmie. Stąd bardziej otyły wygląd. Poza tymregularny pomiar tkanki tłuszczowej pozwoli nam przekonać się, czy wybrana dieta przynosi zamierzone rezultaty. Jeśli chudniemy z beztłuszczowej masy ciała, a tkanka tłuszczowa pozostaje na tym samym poziomie to niestety nie o takie odchudzanie nam chodzi.

Zapisuj swoje wyniki lub co gorsza ich brak, bo pamięć ludzka jest zawodna. Śledzenie postępów odchudzania pozwoli Ci korygować ewentualne błędy. Tym bardziej, jeśli będziesz prowadzić prawdziwy dziennik odchudzania – z codziennym jadłospisem czy planem treningów.

odchudzanie-kontrolowanie-rezultatow-jest-wazne

Dodaj komentarz